Twórczość przez duże TFU

Felieton- Może by tak coś napisać?! – pomyślała Lewa Dłoń i od razu rzuciła się na klawiaturę.
- Hola hola siostrzyczko, a co siostrzyczka wyprawia? – warknęła i strzeliła kostkami Prawa Dłoń.
- Jak to co…? – odpowiedziała Lewa – Ten nasz Właściciel jakiś taki nie płodny literacko ostatnio to trzeba mu pomóc… Poza tym we mnie wzbierają od dłuższego czasu przypływy weny twórczej i nie mogę tego zlekceważyć bo musiałabym się wtedy znienawidzieć.
Prawa znowu strzeliła kostkami i pokazała jej środkowy palec – A pocałuj mnie w kciuk ty wywłoko jedna. Tobie jakieś wełniane myśli pod paznokciem siedzą, a ja będę musiała zasuwać co?! Wali mnie ta Twoja wełna i jeśli nie chcesz żebym to ja cię znienawidziła to sobie odpuść – dodała i wskoczyła do kieszeni od spodni.
- Nie wełna tylko WENA Ty leniwa, pięciopalczasta zdziro!!! – zgrabnie odcięła się Lewa i dalej skakała po klawiaturze.
Prawa ofukana wyglądała z kieszeni i przeklinała Lewą – To zdrapka w odwłok skrobana! Meduza! Płastuga! MOCZYMORDA!!!
- MOCZYMORDA??? – huknęła Twarz i zazgrzytała Zębami – Kogo tak nazywasz ty rozklepany kalmarze?! – i znowu zazgrzytała Zębami.
- Możesz trochę uważać – zaklekotały Zęby – bo nam cały lakier zejdzie od tego zgrzytania.
- Cicho kołki bo zazgrzytam was aż do samych korzeni!!! – warknęła Twarz.
- Tak jest, cicho wy korki zapleśniałe bo powybijam co do jednego!!! – rzuciła ostro Prawa szybko wykorzystując szansę odwrócenia od siebie uwagi Twarzy.
- ZGRZYT!!! ZGRZYT!!! – tym razem z własnej inicjatywy zazgrzytały Zęby i zamilkły.
Twarz wykorzystując Oczy popatrzyła z góry na Prawą. Nerwowy stukot palców o spodnie świadczył, że Prawa nie czuje się zbyt pewnie – No bo to Lewa… Ona…
- Cisza!!! – wysyczała przez zaciśnięte Zęby Twarz i siłą woli skierowała Oczy na Lewą. Ta czując, że coś świdruje ją przenikliwym wzrokiem spojrzała w górę.
- A gały co się tak powytrzeszczały?! – rzuciła ostro. Oczy groźnie przymknęły powieki i ściągnęły brwi łypiąc na Lewą jakby chciały ją na miejscu spopielić.
- Koleżanko Lewa, proszę tak nie mówić do Oczu bo poszczuję Zębami – szybko zripostowała Twarz.
- ZGRZYT!!! ZGRZYT!!! – zazgrzytały Zęby.
- A i ja potrafię przypieprzyć… – dodała Prawa nadal nerwowo zerkając na Twarz.
Lewa wydawała się być lekko zdezorientowana co i raz strzelając kostkami. Twarzy się zupełnie nie bała ale Zęby zawsze robiły na niej wrażenie. Przypomniały jej się obrazy z młodości kiedy to Właściciel będąc jeszcze oseskiem bardzo często szczuł ją i Prawą Zębami. Tamte Zęby nie były tak dorodne jak teraz bo było ich wtedy tylko kilka ale były za to niemiłośiernie ostre.
- Ała! – jęknęła i z nienawiścią spojrzała na Zęby.
- Ała! – jęknęła Prawa i również wbiła wzrok w Zęby ale troszkę mniej nienawistnie gdyż ona mimo wszystko czuła respekt przed Twarzą.
- Idziesz przebojem na wpier… Lewa!!! – zaklęła zupełnie jak Właściciel Twarz.
- Nie nadymaj się tak rozdziapo jedna bo i ja potrafię przypier…. – odcięła się Lewa i demonstracyjnie zacisnęła się tak, że kostki strzeliły i zbielały. Prawa zadrżała ale również zacisnęła się w pięść i również strzeliła kostkami.
Twarz dyszała złowrogo. Zęby niemiłośiernie zgrzytały – ZGRZYT!!! ZGRZYT!!! ZGRZYT!!!
Oczy ściągnęły brwi jeszcze bardziej, a ich wzrok piorunował jak nigdy. Prawa zaciśnięta w pięść nerwowo myślała po której stronie ma się opowiedzieć. Twarzy się bała ale Lewa jakby nie było była jej siostrą, a to do czegoś zobowiązywało.
- Kur…!!! – zaklęła i stanęła pięść w pięść z Lewą.
W powietrzu czuć było napięcie… Napięcie? Nie, ten zapach nie przypominał napięcia… Ten zapach dochodził gdzieś z dołu…
- BŁEEE!!! – krzyknęła Twarz, a Oczy zamknęły się całkowicie.
- ZGRZYT!!! ZGRZYT!!! – zazgrzytały Zęby i bardzo szybko wycofały się w gląb ust.
- ŁEEE!!! – jęczała Lewa.
- KHEEE!!! – wystękała Prawa.
- PRRUUUUTTT!!! – zahuczała po raz kolejny Dupa wzbijając w powietrze kolejną dawkę dławiącego zapachu.
- Co jest? Co ja… Kur… znowu przysnąłem – wysapał Właściciel. Gdy poczuł nieprzyjemny zapach wykrzywił Twarz w grymasie. Wystraszone Oczy mało co nie wypadły z orbit lustrując otoczenie w celu sprawdzenia czy nikogo nie ma w pobliżu.
- No to do roboty – rzucił pod nosem Właściciel.
- ZGRZYT!!! ZGRZYT!!! – zazgrzytały Zęby, a Lewa i Prawa w wielkim pośpiechu rzuciły się na klawiaturę.
Tylko Dupa nic nie zrobiła bo niby co ona mogła w takiej sytuacji.
- Chyba, że… – pomyślała – PRRUUUUTTT!!!

~ - autor: szczudlik w dniu 15 październik 2008 (środa), 10:18:29.

Odpowiedzi: 2 to “Twórczość przez duże TFU”

  1. no no… jestem pod wrażeniem :D jaka jest szansa by zobaczyć to w Twoim wykonaniu? ;P

  2. Sam bym chciał to kiedyś zobaczyć Aneczko :)

Dodaj komentarz