Speedy Espana
Hiszpania jak się okazuje ma nie tylko szybkie byki i jeszcze szybsze samochody. We wczorajszym meczu FC Barcelona – Wisła Kraków swoją szybkość potwierdzili również piłkarze gospodarzy ale niekwestionowanym demonem szybkości okazała się hiszpańska telewizja… a w zasadzie hiszpański sygnał dźwiękowy, który we wczorajszym przekazie “biegł” co najmniej o jedną długość przed wizją!!!
Muszę przyznać, że bardzo spodobał mi się ten sposób transmisji gdyż podczas prasowania miałem okazję obejrzeć wszystkie najciekawsze akcje meczu na żywo, a nie w powtórkach. Jak to możliwe? To proste. Gdy do moich uszu docierał przekaz komentatora o bramce lub o groźnej sytuacji przesuwałem wówczas wzrok z deski do prasowania na telewizor by obejrzeć rzeczoną akcję od początku do końca w formacie “na żywo” ![]()
Gdy juz siedziałem w fotelu, po zakończonym prasowaniu (i meczu), moim oczom ukazała się reklama Netii zachwalająca szybkość ich internetu…
“Dobra, dobra. Trzeba było zobaczyć szybkość transmisji meczowej z Hiszpanii…” – powiedziałem pod nosem i poszedłem do ubikacji.
I żeby choć raz poczuć się jak Speedy Gonzalez najpierw spuściłem wodę, a potem się załatwiłem…

rewanż już dziś,mam nadzieje że nie będzie pogromu chociaż się na to zapowiada
hehehehehe