“Androny” LPR’u

Felieton

“Jan Brzechwa nie jest godny, by patronować szkołom, przedszkolom i ulicom w dziesiątkach polskich miast. Nie tylko z powodu ukrywanych przez lata wierszy sławiących komunizm, sowiecką armię i Józefa Stalina. Znacznie większych spustoszeń dokonały niewinne na pierwszy rzut oka wiersze, za pośrednictwem których przez kilkadziesiąt lat Lesman-Brzechwa sączył w umysły polskich dzieci jad kompleksów, niewiary w siłę narodu i bezbożność.

…Z poematów takich jak Pchła szachrajka czy Szelmostwa Lisa Witalisa wynika wprost, że Polacy to także oszuści, naciągacze, populiści, a w dodatku germanofile (Był Witalis rodem z Polski, lecz kapelusz miał tyrolski)

…Brzechwa chciał uczynić idolem polskich dzieci niejakiego Ambrożego Kleksa, człowieka niewiadomego pochodzenia, niewiadomej religii… Kleks utrzymuje podejrzane kontakty na Wschodzie i dysponuje najnowocześniejszymi środkami technicznymi, jakie wykorzystują w swej pracy obce wywiady (oko, które jest w stanie wysłać na przeszpiegi w kosmos, to przecież nic innego, jak najnowocześniejsza sonda szpiegowska, a okularów, które w miarę potrzeby zmieniają się w rower, nie powstydziłby się sam James Bond). Rzekome podróże, które Kleks odbywa do ludzi podejrzanej proweniencji (np. niejakiego doktora Paj-Chi-Wo), i jeszcze bardziej podejrzane zajęcia, którym się oddaje, niedwuznacznie sugerują, że jest to przedstawiciel służb, wypełniający zadania, których wrogich wobec Rzeczypospolitej celów łatwo możemy się domyślić. Jeśli prawdziwe oblicze i intencje Kleksa nie zostały do tej pory ujawnione przez komisję Antoniego Macierewicza, świadczy to jedynie o bardzo wysokim poziomie jego zakonspirowania…”

źródło: www.onet.pl

Jest to, jak pisze redakcja “Stanu Przejściowego”, część uzasadnienia wniosku Ligi Polskich Rodzin, która zażądała usunięcia nazwiska Jana Brzechwy z listy patronów ulic najpierw we Wrocławiu, a następnie w całej Polsce. LPR słynie z takich przerośniętych formą nad treścią “andronów” przecież jeszcze w październiku zeszłego roku Maciej Giertych propagował w Europarlamencie aby wycofać Darwinowską teorię ewolucji z programów nauczania. Teraz tylko czekać na zakaz czytania dzieciom np. “Królewny Śnieżki”, która to bezwstydna i nie mająca żadnej moralności frywolna dziewucha, córka ziemskiego wyzyskiwacza, zamieszkuje razem z siedmioma krasnoludkami – dziwolągami noszącymi seksistowskie nakrycia głowy, a co oni tam w ósemkę robią tego nie trzeba chyba nikomu mówić. W zamian natomiast zostanie wprowadzone obowiązkowe słuchanie przed snem godzinnej audycji Ojca Dyrektora w Radiu Maryja.
Zaczynam sie przyzwyczajać do absurdów serwowanych nam przez pseudopartię LPR aczkolwiek bardziej jestem skłonny uwierzyć, że członkowie tej partii są brakującym ogniwem w teorii Darwina niż w to, że doktor Paj-Chi-Wo jest agentem Wschodu.
Należy przeciwstawić się głupocie ludzi, którzy za pieniądze podatników chcą zwrócić na siebie uwagę przy pomocy takich debilizmów, a jeżeli robią to z przekonania i święcie wierzą w to co piszą lub jest to żart Prima Aprilisowy to nie zostaje nam nic innego jak wzywać donośnym głosem:
“Bajkopisarze wszystkich krajów łączcie się!!!”

~ - autor: szczudlik w dniu 30 marzec 2007 (piątek), 21:52:13.

Dodaj komentarz