3 lata rozłąki…

SystemJuż 3 lata minęły jak odstawiłem do lamusa “Pingwina”, co zresztą bardzo mnie bolało przez cały ten okres. Różne zawirowania zawodowe i rodzinne jak np. narodziny oczka w głowie tatusia – Patrycji, spowodowały, że ten jedyny słuszny system nie istniał na twardym dysku mojego komputera :( Była to najlepsza moim zdaniem w tamtym okresie dystrybucja, czyli Debian – Sid. Działał na dość kiepskim sprzęcie bo miał słaby procek, mało pamięci ale mimo to wszystko śmigało z X’ami jak należy przez jakieś 4 lata!!!
Postanowiłem więc odnowić moje stosunki z systemami UNIX’owymi, przejrzeć kilka dystrybucji, przetestować na “żywym organiźmie” mojego komputera i spisać moje spostrzeżenia… Boże mam nadzieję, że pamiętam jeszcze jak sie poruszać w shell’u :)

Na początek pod lupę pójdzie napewno Debian, w między czasie dojdzie już do mnie płytka z instalką Solaris’a 10 więc i on przejdzie przez “prasę”, Gentoo może SuSe’ł… Się zobaczy. Się opisze ;) Mam nadzieję, że zbyt długo nie będzie to trwało choć czasu coraz mniej bo dziecko coraz starsze i wymaga więcej uwagi a i kochanej żonce należy sie również “parę minut” :-)

~ - autor: szczudlik w dniu 21 marzec 2007 (środa), 09:31:15.

Dodaj komentarz